z powiatu

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ28 sierpnia 2019 | 12:34
Kazimierz Krupa, sołtys Nowej Krosnowy, z przejęciem wspomina ten straszny pożar.

Kazimierz Krupa, sołtys Nowej Krosnowy, z przejęciem wspomina ten straszny pożar. (fot. Beata Pierzchała)

Wystarczyła iskra i ogień pochłonął 9 hektarów zbóż w Nowej Krosnowie. Jeden z gospodarzy stracił niemal całe plony. Sąsiedzi ruszyli z pomocą.

Z pracującego traktora poszła iskra, to wystarczyło, żeby ogień ogarnął pole. Płomienie szybko przenosiły się na kolejne uprawy. Sąsiedzi szybko się skrzyknęli i wokół szalejącego żywiołu przeorywano ziemię, żeby w ten sposób zatrzymać ogień.

– Gdybyśmy tego nie zrobili to dom Staśka też by się spalił, nie tylko zboże – mówi z troską Kazimierz Krupa, sołtys Nowej Krosnowy. – Ogień był tuż. Na szczęście w porę udało się przeorać. Ale pożar szalał dalej. Zajął jeszcze pola czterech innych rolników i przesuwał się w stronę lasu.

Cały artykuł w papierowym wydaniu "Głosu Skierniewic i Okolicy" już w czwartek (29.08).

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 5

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 1
    WKURZAJĄCY
  • 1
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.219 sekundy