„Obłoki śmierci” już na dużym ekranie. Skierniewicka premiera z udziałem reżysera

(fot. Joanna Młynarczyk)

Filmowa rekonstrukcja wydarzeń z 1915 roku pod Bolimowem, gdzie doszło do pierwszego w historii masowego ataku bronią chemiczną ujrzała światło dzienne. Fabularyzowany dokument Ireneusza Skruczaja trafił na ekrany kin. W poniedziałek (25.10) miała miejsce skierniewicka premiera filmu.

Ireneusz Skruszaj, bolimowianin, reżyser filmu „Obłoki śmierci” otworzył skierniewicką premierę swojego dokumentu. Młody filmowiec pracował nad nim wiele lat.

Wszystko zaczęło się od opowiadań mojego ojca, który jest fascynatem historii i dużo opowiadał mi o bolimowskiej historii. Okazała się ona niesłychanie ważna, dlatego, gdy skończyłem 20 lat, postanowiłem coś z tym zrobić – podkreślił Ireneusz Skruszaj.

Pierwszym krokiem były studia filmowe. Wkrótce też zaczął pracę nad filmem.

W trakcie pracy nad „Obłokami śmierci” poznałem wielu wartościowych ludzi, ekspertów, techników chemicznych, którzy dostarczyli mi niezbędnych materiałów. To była niesłychana podróż przez świat, przekopywania się przez archiwalia i materiały zebrane m. in. przez korespondentów wojennych – mówił reżyser.

Film na dużym ekranie obejrzała młodzież ze Skierniewic oraz z Bolimowa.

Chciałbym, żeby mój film wzbudził refleksję, był lekcją pokory – mówił reżyser do młodych widzów. – Opowiedziałem o tym, jak sto lat temu narodziła się broń masowego rażenia w bolimowskich lasach. Później były obozy zagłady. Wiem, że dziś, w czasach pandemii ciężko patrzy się na śmierć, ból. Chciałbym, by ten film spowodował, byśmy spojrzeli szerzej na świat, by otworzyła się nasza świadomość i mądrość ludzka – podkreślił reżyser.

Autorowi dokumentu gratulował wiceprezydent Skierniewic Jarosław Chęcielewski oraz Patryk Kołosowski, zastępca wójta gminy Bolimów.

Ten film to spełnienie marzeń Irka, który urodził się i wychował w Bolimowie. Jest świadomy tego, że żyje w miejscu, gdzie historia ukształtowała dalsze losy Polski. Wie, że tu, w Bolimowie wydarzyła się historia, która się nie kończy. Niech ta lekcja historii pozwoli ograniczyć zapędy wielu ludzi, uświadomi, czym jest broń masowego rażenia – mówił Patryk Kołosowski, wicewójt Bolimowa.

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

fotoreportaże

Pokaz strażakow. Zbierali na leczenie Agaty

Patriotyczne śpiewanie w Głuchowie

Złote Gody w Skierniewicach (druga tura)

Złote Gody w Skierniewicach (pierwsza tura)

Czwóreczka już po remoncie, przedszkolaki są u...

Paliła się hala w fabryce domów w Skierniewicach

Rozśpiewany Dzień Seniora

Skierniewiczanie, Polacy, Europejczycy

Powrócił konkurs Bezpiecznej Orki w Głuchowie