Aleksandra nie kokietuje, mówi o emancypacji od przymusu „bycia świetną” – jednego z najbardziej podstępnych współczesnych nakazów. Jeśli „Ślady” rzeczywiście prowadzą widza przez takie napięcia – między pamięcią a teraźniejszością, między rolą a człowiekiem, między elegancją a raną, która czasem wychodzi spod podkładu – to będzie to wystawa nie tylko do oglądania. Raczej do rozpoznawania.
A może do tego, by pozwolić sobie na własny ślad: nieidealny, ale prawdziwy.

Aleksandra nie kokietuje, mówi o emancypacji od przymusu „bycia świetną” – jednego z najbardziej podstępnych współczesnych nakazów. Jeśli „Ślady” rzeczywiście prowadzą widza przez takie napięcia – między pamięcią a teraźniejszością, między rolą a człowiekiem, między elegancją a raną, która czasem wychodzi spod podkładu – to będzie to wystawa nie tylko do oglądania. Raczej do rozpoznawania. A może do tego, by pozwolić sobie na własny ślad: nieidealny, ale prawdziwy. (fot. Anna Maria Zagórska)

W piątek, 6 marca, Galeria Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach otwiera wystawę malarstwa Aleksandry Walczak-Nagłowskiej „Ślady” – intymną opowieść o kobiecie i kobiecości, budowaną z pamięci, zmysłowych powrotów i rodzinnych „przekazów”, które zostają w ciele jak znaki. Wernisaż rozpocznie się o 18.00. Ekspozycję będzie można oglądać do 6 kwietnia w godzinach pracy CKiS.

Kobiecość długo bywała w kulturze zestawem instrukcji: jak wyglądać, jak się poruszać, czego nie wypada mówić na głos. Współcześnie instrukcja się nie kończy – tylko zmienia język. Zamiast „bądź grzeczna” dostajemy „bądź świetna”. Zamiast „nie wychylaj się” — „zrealizuj się”. W pakiecie obowiązkowo: uśmiech, forma, kontrola. I ta jedna, cicha groźba: jeśli nie dowozisz, to znaczy, że coś jest z tobą nie tak.

W tym kontekście wystawa „Ślady” Aleksandry Walczak-Nagłowskiej wygląda jak próba zdjęcia maski, nie na chwilę, nie dla efektu – raczej po to, by zobaczyć, co zostaje, gdy nie trzeba już „wypadać”. Artystka odpowiada na pytanie o tożsamość prosto, bez ozdobników:

Jestem przede wszystkim kobietą. Kobietą, ale też matką, przyjaciółką, siostrą. Przede wszystkim jestem człowiekiem”.

Zdanie z pozoru zwyczajne, a jednak porządkujące: role są ważne, lecz nie mogą przykrywać człowieka.

d
Walczak-Nagłowska jest absolwentką łódzkiej ASP na Wydziale Tkaniny i Ubioru, projektantką mody i laureatką nagród, autorką kolekcji przygotowanej m.in. na galę Miss Polonia. W jej biografii forma nigdy nie jest abstrakcją: formę się tu projektuje, kroi, konstruuje, ocenia. Tym ciekawsze, że „Ślady” – cykl malarski – odwracają akcent: nie chodzi o dopracowanie, tylko o to, co się wyrywa spod kontroli.

Wernisaż wystawy odbędzie się w piątek 6 marca w Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach. Oficjalny opis zapowiada spotkanie przeszłości i przyszłości w obrazie: zapis osobistych momentów i ulotnych sytuacji, które „cicho kształtują nasze dalsze drogi”. W rozmowie artystka prowadzi to w stronę pamięci zmysłowej, w której nie ma władzy i nie ma pilota:

Siedzisz i pamiętasz zapach… danej sytuacji i danej chwili… i nie możesz nigdy w życiu wrócić do tego zapachu”.

 To trafia w samo jądro doświadczenia: najważniejsze rzeczy nie poddają się rekonstrukcji. Czasem wracają, ale na własnych prawach.

Jest w tej opowieści także rodzinny przekaz – linia kobiet eleganckich, „głowy otwarte”, babcia-krawcowa, mama pilnująca stylu; dom, w którym „kobiety musiały wyglądać w określony sposób”. Piękno jako obowiązek bywa dziedziczony jak zegarek: z troski, z dumy, z lęku, z przekonania, że „tak będzie bezpieczniej”. A przecież w kobiecym świecie bezpieczeństwo często myli się z dopasowaniem.

Najmocniej jednak wybrzmiewa wątek akceptacji – nie jako hasło z poradnika, tylko jako długoletnia robota u podstaw.

Bardzo wielu rzeczy w sobie nie lubiłam… potrzebowałam lat, żeby zaakceptować w sobie rzeczy, których nie lubię” – przyznaje.

I dopowiada zdaniem, które w czasach kultu doskonałości brzmi niemal jak manifest:

I ja taką kobietę lubię, która nie do końca jest super”.

To nie kokieteria. To odrzucenie współczesnego przymusu „bycia świetną”: gładką, gotową, niezmęczoną, zawsze w formie. Jeśli „Ślady” naprawdę prowadzą widza przez napięcia między pamięcią a teraźniejszością, między rolą a człowiekiem, między elegancją a raną — będzie to wystawa nie do konsumowania, tylko do rozpoznawania. I być może do wyjścia z galerii z jedną, prostą myślą: nie muszę być świetna, żeby być prawdziwa.

Zapisz termin:

  • Wernisaż: 06.03.2026 (piątek), godz. 18:00
  • Wystawa: 6.03 – 6.04.2026. Dostępna w
  • Miejsce: Galeria Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach
  • Dostępność: w godzinach pracy CKiS
     
Anna Wójcik-Brzezińska

Anna Wójcik-Brzezińska

napisz maila ‹
ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

Kobieta

„Nie mogłam umrzeć jako numer”. 100 urodziny...

Jakie perfumy damskie wybrać? Przewodnik po...

Letnie scrubsy medyczne damskie. Najmodniejsze...

Skierniewice przejmą część opieki nad...

Urodzona na Pawiaku. „Mama czekała na ojca całe...

Kobieca elegancja z charakterem – garnitury...

Świece zapachowe do wnętrz - idealny sposób na...

Tanie buty damskie - stylowy wygląd w zasięgu...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA